Przyszłość 4-0 Świt

IX KOLEJKA LIGI OKRĘGOWEJ: PRZYSZŁOŚĆ 4-0 ŚWIT

Po wygranym meczu w Józefowie zespół Przyszłości zmierzył się na własnym boisku ze Świtem.

Goście szybko ruszyli do ataku. Co chwila ostrzeliwali naszą bramkę, ale dzięki fantastycznej postawie Daniela Kamińskiego aż do 33 minuty wynik pozostał bezbramkowy. Wtedy to arbiter podyktował dla nas rzut karny, który pewnie wykorzystał Przemek Bałajzy. Chwilę później po faulu na Arturze Bałajzym na boisku wywiązała się bójka, zakończona czerwoną kartką dla gracza Świtu i…Artura Bałajzego, który w trakcie jej trwania leżąc na boisku zwijał się z bólu. Decyzja sędziego była kompletnie niezrozumiała. Tak czy siak, obie drużyny musiały kontynuować mecz w 10. Na drugą odsłonę spotkania wyszła zupełnie inna Przyszłość. Teraz to goście musieli desperacko bronić się przed utratą kolejnego gola.  Jednak w 55 minucie piłka znalazła się w bramce Przyszłości. Na nasze szczęście sędzia odgwizdał spalonego i wynik się nie zmienił. Nasza drużyna dążyła do podwyższenia prowadzenia i po paru minutach od nieuznanej bramki Świtu przyniosło to skutek. W 62 minucie rzut karny wykorzystał Mateusz Najder, a w 69 po dalekim wyrzucie z autu ten sam zawodnik zdobył gola głową. Na kilka minut przed końcem w zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym odnalazł się Marcin Welk i silnym strzałem ustalił wynik meczu. Mecz obfitował w wiele sytuacji podbramkowych po obu stronach, ale dobra postawa bramkarzy sprawiła, że padły „tylko” 4 bramki.

Skład: Kamiński- Najder (74′ Muskalski), Welk, Trzciński, Piotr Bałajzy- Bednarski, Przemysław Bałajzy, Sypuła, Chojecki (58′ Łondka)- Mrozik, Artur Bałajzy

Gole: 33′ Przemysław Bałajzy, 62′, 69′ Najder, 82′ Welk

Odpowiedz